LIFESTYLE

UWAGA! LECI Z NAMI DZIECKO!

Pamiętam podróż samolotem do Turcji i z powrotem. Pamiętam Szymonka, „bachorka”, który przez cały lot darł się w niebo głosy spędzając wszystkim sen z powiek. Dziwię się, że pilot awaryjnie nie lądował bo zaiste był to KOSZMAR!

Szymonek miał ok. 3 lat i miał bardzo spokojnych i cierpliwych rodziców, którzy nic sobie nie robili z jego krzyków i wrzasków. Aż dziw bierze, że oni jakby nie zauważali zachowania swojego dziecka, żadnego słowa upomnienia, próby złagodzenia sytuacji, uspokojenia, kompletnie nic. Podczas gdy pasażerowie nerwowo i wymownie spoglądali to na Szymonka to na jego opiekunów, oni byli niezłomni. Szymonek mieszkał w tym samym hotelu co my, Szymonka omijali wszyscy, bo wszędzie gdzie się pojawił był krzyk, płacz i rozdzieranie szat. Pamiętam jak wyruszaliśmy na wycieczkę fakultatywną, zostaliśmy podzieleni na grupy i jak modliliśmy się żeby nie trafić na autokar z Szymonkiem. Pech chciał, że dzieciak nie tylko był z nami w autokarze ale jeszcze siedział za nami i znowu byliśmy skazani na jego darcie, które coraz bardziej doprowadzało nas do szału. To było jakieś cztery lata temu, przed chwilą spytałam męża czy pamięta Szymonka. Od razu wiedział o kogo chodzi. Z całej naszej podróży pamiętamy najbardziej Szymonka, który uprzykrzał nam podróż i pobyt gdy tylko był w zasięgu naszego wzroku.

Ponieważ niedługo lecę z dzieckiem pierwszy raz, postanowiłam zrobić mały research i dowiedzieć się co zrobić żeby podróż minęła bezboleśnie dla wszystkich: dla niej, dla mnie i współpasażerów. Muszę być przygotowana na wszystko. Lecimy tylko we dwie, więc jestem zdana na siebie ale pocieszam się, że mam córkę, na pewno będzie łatwiej, bo ma już 5 lat.

Bagaż małej pasażerki

Lot będzie trwał 2 godziny. Dwie godziny bez zajęcia to wieczność dla dziecka. Trzeba coś ze sobą zabrać, aby ją zająć. Najlepiej to co najbardziej lubi, lalkę, pluszową zabawkę, ulubione książeczki. Przyda się kilka kredek i notes, kocyk na wypadek gdyby było jej chłodno. Marika lubi słuchać muzyki, wezmę też MP3.

Odpowiedni lot w odpowiednim czasie?

Lot najlepiej żeby był bez przesiadek. Na krótkich dystansach raczej takich nie ma, gorzej jak lecimy dalej. Godzina? Hmm…tutaj pojawią się schody, gdyż lot mamy o 5.30 rano. Mieszkamy 60km od lotniska, na którym trzeba być 2 godziny przed lotem. Czyli dziecko musi wstać najpóźniej o 2.00. Niestety innej możliwości nie ma. Mam tylko nadzieję, że uda mi się ją w miarę szybko przebrać i zapakować do samochodu, w którym pośpi dodatkową godzinę. Na lotnisku będę musiała ją zbudzić i nie pozwolić zasnąć. Nie dam rady dźwigać 20 kilogramowej dziewczynki łącznie z bagażem. Potrzebny będzie tablet albo telefon z ulubionymi grami. Na bezcłowym kupię napój i jakieś ciastka, które przydadzą się podczas startu i lądowania. Gdy samolot się wznosi i opada, w kabinie zwiększa się ciśnienie co powoduje, że powietrze zaczyna napierać na błonę bębenkową w uszach. Picie, żucie gumy lub jedzenie może zniwelować tę dolegliwość. Ponieważ lot będzie w godzinach porannych, jest szansa, że prześpi cała podróż. Oby tak było!

Miejsce przy oknie?

Takie zarezerwowałam, takie zażyczyła sobie moja córka, więc jak mogłam odmówić. W sumie się nie dziwię, bo sama jak pierwszy raz leciałam chciałam obserwować chmury. Zdania jednak są podzielone, gdyż ruchliwe dziecko może nie wytrzymać kilku godzin siedząc w jednym miejscu. Chcąc wyjść i pochodzić (lub chociażby do toalety) może sprawiać kłopot pasażerom siedzącym obok. Z drugiej strony jeśli usiądziemy przy przejściu, inni pasażerowie lub obsługa mogą niechcący potrącać, co też nie jest komfortowe.

Ubranie

W to co ubierzemy dziecko będzie miało wpływ na samopoczucie podczas lotu. Ubranie musi być wygodne i nie krępujące ruchów. Najlepiej żeby to były spodnie dresowe lub legginsy dla dziewczynek. W samolocie jest chłodno, przyda się rozpinana bluza i dodatkowo kocyk.

Na koniec – niezbędne dokumenty

Pięcioletnie dziecko musi mieć swój paszport. Należy wcześniej złożyć wniosek o dokument, który zostanie wydany w przeciągu miesiąca. Trzeba pamiętać, że przy składaniu wniosku obecny musi być każdy z rodziców lub opiekunów prawnych. Opłata wynosi 30 zł. Taki paszport ważny jest 5 lat.

Żeby przygotować dziecko do lotu, dużo jej na ten temat opowiadam, oswajam ją z nową sytuacją. Jest bardzo podekscytowana i już nie może się doczekać. Trzeba zachować spokój, dziecko widząc zdenerwowaną mamę, na pewno nie będzie spokojne. Najważniejsze to wrzucić na luz, czeka nas przecież super przygoda.

A jeśli chodzi o Szymonka to zasnął 5 minut przed lądowaniem. To mu wystarczyło żeby biegać z krzykiem jak szalony przy odbieraniu walizek, wchodzić na taśmę z bagażami itp. Rodzice jak zwykle obojętni, a wszyscy wymęczeni ale szczęśliwi, że prawdopodobnie nigdy już nie usłyszą jego przeraźliwego krzyku.

9 Comments

  1. Uświadomiłaś mnie w czymś. Nie denerwuje mnie samo wrzeszczące dziecko lecz podejście rodzica do całej sytuacji, jakby go to nie dotyczyło. Myśli się – o kolejna co wychowuje bezstresowo. A tu chodzi zwyczajnie o to, ze zdenerwowanie się dzieciom udziela. Widzę też mamy – to raczej mniejszy odsetek – które potrafią dziecko czymś ciekawym zająć, albo opowiadają ciekawą historię, czytają bajkę, albo coś co zajmie jego myśli. I jakoś mija ten lot. Dzieci są różne, ale podejście rodzica zwala z nóg.

    Reply
  2. Często latam i widzę jak ludzie nie są przygotowani na podróż z dzieckiem. Widać, że bardzo się męczą zarówno oni jak i nierzadko ich dzieci..

    Reply
    1. magda Author

      Tak, to prawda. Ja zabrałam pierwszy raz w podróż samolotem sześciolatkę i też musiałam być czujna, bo po 15 minutach zaczęło jej się nudzić.

      Reply
  3. Eehhh, podróż z takim wrzeszczącym dzieckiem to nic przyjemnego, ale my niestety tego nie unikniemy, bo chodzi o naszego synka. Ma dopiero pół roku, ale nienawidzi jeździć autem. Na nic zabawki, picie, muzyka, próby zabawy… Trochę działa miś-szumiś. Już myślałam, że może ma jakieś początki choroby lokomocyjnej, ale nie. Pani pediatra powiedziała, że są dzieci dla których problemem jest to, że muszą siedzieć w miejscu, a dodatkowo są przypięte co krępuje ruchy. Może mu przejdzie z wiekiem, albo chociaż da się go czymś lepiej zająć. Póki co wyjeżdżamy dopiero gdy jest tak totalnie zmęczony, że już mu się oczka zamykają – wtedy zasypia, ale jazda może trwać max.2h, 3 w porywach.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge