LIFESTYLE

KUPUJ I OSZCZĘDZAJ, CZYLI 16 SPOSOBÓW NA OSZCZĘDNE KUPOWANIE

kupuj i oszczędzaj

Nie od dziś wiadomo, że dobre planowanie zakupów to oszczędność czasu i pieniędzy. Stosowanie się do pewnych zasad bardzo ułatwia życie i pomaga podreperować domowy budżet. Kiedyś chodziłam do sklepu i kupowałam produkty żywnościowe na „chybił trafił”, a później okazywało się, że czegoś mi brakuje do obiadu, choć przyszłam do domu z siatkami wypełnionymi po brzegi. Naiwnie też myślałam, że produkty jednej firmy mają taką samą cenę w różnych supermarketach. Odkąd stałam się świadomą konsumentką, jestem bardziej odporna na „triki” sprzedawców i planuję zakupy z wyprzedzeniem. Wypracowałam sobie listę zasad dotyczących kupowania produktów spożywczych i środków czystości.

1. Nigdy nie wchodzę do supermarketu bez listy zakupów, zawsze się jej trzymam. Na liście zapisuję produkty według działów w wybranym sklepie. W ten sposób nie muszę biegać w tę i z powrotem.

2. Jeśli brakuje mi tylko chleba, idę do piekarni, jeśli wędliny do mięsnego, jeśli mleka do pobliskiego sklepiku, itp. Wchodząc do wielkiego supermarketu z zamiarem kupna jednej rzeczy, jest większe prawdopodobieństwo, że wyjdę z pełną siatką, a przecież weszłam po jeden produkt.

3. Odstępstwem od listy są duże promocje na produkty, które można dłużej przechowywać i produkty, które często kupuję.

4. Wybieram produkty opatrzone marką supermarketu, są zwykle tańsze a niczym się nie różnią od tych, które są opatrzone znaną, reklamowaną marką. Wiele z nich wyprodukowanych jest przez tego samego producenta, różnią się jedynie etykietą.

5. Produkty codziennego użytku takie jak papier toaletowy, ręczniki kuchenne, proszki do prania, płyny do płukania tkanin, tabletki do zmywarki, itp. kupuję z wyprzedzeniem, kiedy są w promocji.

6. Środki czystości kupuję w ekonomicznych opakowaniach.

7. Nie chodzę na zakupy głodna. Po pierwsze jestem wtedy poddenerwowana, po drugie na pewno kupię więcej.

8. Nie chodzę na zakupy codziennie. Większe zakupy robię raz w tygodniu, czyli w piątek. Mogę wtedy sobotę i niedzielę przeznaczyć na sprzątanie domu i zasłużony odpoczynek.

9. Zwracam uwagę na niższe półki. Często znajdują się tam produkty tańsze, z mniejszą marżą dla sklepu. Produkty, które są w zasięgu wzroku są najczęściej kupowane, wykorzystywane jest to oczywiście przez sprzedawców.

10. Zawsze zwracam uwagę na termin ważności. Wybieram produkty spod spodu lub z tyłu półki.

11. Zanim kupię coś w „promocji” sprawdzam dokładnie cenę, wiele supermarketów podaje skreśloną wygórowaną cenę, której nigdy wcześniej nie było. Później okazuje się, że tak naprawdę „zaoszczędziliśmy” kilka groszy albo wcale. Przy produktach, które często kupujemy łatwo to sprawdzić. Jeden z supermarketów, do których chodziłam stosuje te praktyki nagminnie, więc teraz unikam tam zakupów.

12. Zabieram ze sobą materiałowe torby na zakupy. Może na tym nie zbyt wiele nie zaoszczędzę, ale przynajmniej przyczynię się do ochrony środowiska.

13. Staram się nie robić zakupów w godzinach szczytu, szkoda mi nerwów i czasu.

14. Zawsze płacę gotówką. Mam wtedy większą kontrolę nad wydatkami.

15. Po zakupy spożywcze chodzę sama. Wiem, co mam kupić, nie potrzebuję rad typu: „to jest dobre”, „spróbuj”. Ograniczam chodzenie na zakupy z dzieckiem, ten mały „naciągacz” zawsze znajdzie sposób aby namówić mnie na słodycze i zabawki.

16. Jeśli wiem, że przyjechałam po małe zakupy, biorę mniejszy koszyk. Sklepowy wózek to kolejna pułapka speców od marketingu. Podświadomość działa tak, że jak weźmiemy większy koszyk to możemy w nim więcej zmieścić, innymi słowy więcej kupić.

Bardzo żałuję, że w Polsce rzadko można liczyć na kupony zniżkowe. W USA jest to bardzo popularna praktyka. Gazetki z kuponami na dość wysokie promocje dostarczane są pocztą. Niektóre z nich można łączyć. Sprytne Amerykanki mają segregatory kuponów i tak umiejętnie nimi zarządzają, że za zakupy warte np. kilkaset dolarów płacą kilka. Był nawet kiedyś o tym program w TV, który bardzo miło i z lekkim żalem się oglądało.

A wy jaki macie sprawdzone sposoby na oszczędzanie podczas zakupów?

22 Comments

  1. Nie chodzę „po sklepach” – idę zawsze na konkretne zakupy. Wiem, że omijają mnie w ten sposób korzystne okazje, ale omija mnie też pokusa kupienia czegoś, co nie jest konieczne 🙂

    Reply
    1. magda Author

      Najczęściej trzymam się określonej kwoty i kupuję kilka rzeczy u jednego sprzedawcy, aby płacić raz za przesyłkę.

      Reply
  2. Z moim oszczędzaniem bywa różnie, przed zakupami jestem przygotowana (czyt. najedzona i z listą w dłoni), na zakupach o liście zapominam, a pachnące babeczki aż się proszą i krzyczą „kup mnie” 🙂 Na szczęście ktoś wpadł na pomysł i wymyśliła zakupy przez internet, z których często korzystam i w ten sposób obywa się bez zbędnych rzeczy w domu. Jednak czasem lubię poszaleć 😉

    Reply
    1. magda Author

      Zakupy przez internet to błogosławieństwo, ale nie sprawdzają się w małych miejscowościach gdzie nie ma takich usług :(.MI się marzą zakupy przez internet w spożywczym ale póki co w moim mieście nic takiego nie działa.

      Reply
    1. magda Author

      Z planowaniem posiłków też mam problem. Niektórzy planują posiłki z wyprzedzeniem na kilka dni, ja tak nie potrafię, bo nigdy nie wiem na co będę miała ochotę np. za dwa dni.

      Reply
  3. Wiesz, kilka razy zdarza mi się popełnić błąd i wejść do Supermarketu zaraz po pracy, kiedy jestem na tyle zmęczony, iż logiczne myślenie zamienie się w popęd instynktów. Wrzucam do koszyka wszystko, co wygląda na dobre… Dlatego powiem tak. Do sklepu warto wybrać się wtedy, jak człowiek ma trochę czasu, a jego żołądek nie cierpi z głodu.

    Ponadto, ostatnio odkryliśmy z żoną świetną opcję – dostaw do domu z wielkich marketów. Oszczędność czasu i pieniędzy. Koszt dostawy, to czasami tylko 1 funt. Wszystko zamawiasz i płacisz online 🙂

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge