LIFESTYLE

5 ZJADACZY MOJEGO CZASU

zjadacze czasu

Pamiętacie błogi czas dzieciństwa kiedy dwumiesięczne wakacje trwały wieczność? To znaczy trwały dokładnie tyle samo, dwa miesiące, ale wydawało się, że czas płynął wolniej. Nawet zdarzyło mi się nudzić i chciało iść do szkoły, spotkać znajomych i pochwalić nowym chińskim piórnikiem. Teraz dwa miesiące mijają w mgnieniu oka, a im jestem starsza tym częściej cierpię na chroniczny brak czasu. Dzień za dniem mija bezpowrotnie, pędząc niczym pendolino. Tylko gdzie i dokąd? Po co?

Prawda jest taka, że sama nie daję sobie szansy na chwilę wytchnienia, zapełniam czas bzdurnymi czynnościami zamiast wyjść na spacer, pobyć z dzieckiem i mam na myśli aktywne spędzenie z nim czasu a nie przebywanie w jednym pokoju. Jestem świadoma, że wiele czynności mogłabym sobie odpuścić, ale wciąż odkładam to na później.

Po krótkiej rozmowie ze swoim sumieniem, biję się w pierś i stwierdzam, że:

1. Komputer a co za tym idzie, internet, pochłania najwięcej mojego wolnego czasu. Abstrahując od czynności związanych z prowadzeniem bloga, czasem dla relaksu 😉 oglądam filmiki na YouTube, videoclipy, które widziałam już dziesiątki razy, wchodzę na portale plotkarskie i fora. Często czytam opinie osób na tematy, które w ogóle mnie nie interesują!

2. Ciągłe odkładam sprawy na później. Bez planu, marnuję cenny czas. Dzisiaj nie zrobię nic, za to jutro już na pewno nie będę miała czasu na kompletnie nic. Prawdopodobnie też nie zdążę wszystkiego zrobić. Co za marnotrawstwo!

3. Seriale. Czy muszę je oglądać? Czy interesują mnie perypetie Jasia czy Ani z telewizji? Nie, w ogóle mnie nie obchodzą. Mało tego, ich problemy nie mają żadnego związku z rzeczywistością i tak łatwo w prawdziwym życiu się nie rozwiązują. Z seriali nie można się nawet czegokolwiek nauczyć. To samo tyczy się programów typu talent show, które rosną w naszym kraju jak grzyby po deszczu. Też je oglądam, jak większość rodaków.

4. Gotowanie. Czasami gotuję 3 obiady dziennie! Mam dziecko niejadka, więc siłą rzeczy, muszę gotować to, co mam pewność, że zje. A może jeść rosół i kurczaka 7 dni w tygodniu, my już nie. Mąż musi mieć na obiad mięso, ja kilka razy w tygodniu makaron, on niekoniecznie. W ten sposób kilka godzin dziennie spędzam w kuchni.

5. Chodzenie na zakupy, że niby dla relaksu. O tyle dobrze, że nie mam w pobliżu żadnej galerii handlowej. Spacer po sklepach, bez konkretnego celu to strata czasu i pieniędzy.

Jak tak dalej pójdzie starość mnie doścignie szybciej niż myślę. Trzeba obrać jakąś strategię,ustalić priorytety…

Poszukam rozwiązań w necie…

31 Comments

  1. Bez ustalania priorytetów nasza efektywność drastycznie spada. najlepiej skoncentrować się, zjeść tę żabę (czyli zrealizować najtrudniejsze zadanie), opierając się przy tym pokusie wizyty na FB:-) Efekty będą widoczne niemal natychmiast!

    Reply
  2. w moim przypadku najwięcej czasu pochłania mi internet, z jednej strony na nim pracuję a z drugiej promuje i piszę swojego bloga 😀
    Ciężko mi zatem odciąć się od niego na stałe 😀 lub nawet na godzinkę 🙂

    Reply
  3. Seriale!!! Mój największy zjadacz czasu. Ale co poradzić, jak ja tak lubię je oglądać, a są meeeega wciągające 😉 Chociaż się staram ograniczyć 😛

    Reply
  4. Wszystkie punkty, które wymieniłaś zjadają i mój czas. Ale z drugiej strony, na co miałabym przeznaczyć te długie zaoszczędzone godziny, które miałabym, gdybym z tego zrezygnowała? 😉 „Czas tracony z przyjemnością nie jest czasem straconym” (T.Eliot) – i tego się trzymam.

    Reply
  5. Nie wszystko co robimy musi mieć sens i wpływać na nasz rozwój duchowy czy kulturalny:) To co nazywasz marnowanie czasu daje nam też poczucie szczęścia i satysfakcji, a tym samym pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Oczywiście bez przesady:)
    A seriale NIGDY nie będą marnotrawstwem!;)

    Reply
  6. Spędzanie w czasu w Internecie robi swoje, już mnie wyzywają bym ciągle pod nim nie siedziała. U mnie komputer idzie w odstawkę na wakacjach, wtedy jakoś mi go nie brakuje. 🙂

    Reply
  7. Kiedyś poddałam się takiemu eksperymentowi i skrupulatnie zapisywałam czynności, które wykonywałam przez tydzień, oczywiście nie zmieniając swoich nawyków. Oj sporo czasu marnowałam na nieistotne czynności, jak się później okazało. 🙂 Od tego czasu zawsze zadaję sobie pytania, czy naprawdę tego teraz potrzebuję, czy chcę, a może coś inne dało by mi większą satysfakcję. 🙂
    Bookendorfina Izabela Pycio ostatnio opublikował…UKRYTE WODOSPADY Barbara Freethy 115/2016My Profile

    Reply
  8. „Mam tak samo jak TY…” 😀
    Ja też marnuje czas na te wszystkie sprawy.
    Jeszcze marnuje czas na patrzenie w sufit 😀 czyli nic mi się nie chce to nic nie robię a potem na nic czasu nie mam.

    Reply
  9. Zjadacz czasu to gotowanie dlatego uwielbiam szybkie, proste i zdrowe przepisy. Na szczęście najzdrowsze jest surowe i nieprzetworzone więc jak jestem głodna sięgam po banana, marchewkę, rodzynki itp. Obiady robię zazwyczaj na 2 dni, lubię gotować ale jednak nie codziennie 🙂 Zdecydowanie wolę pisać artykuły czy oglądać filmy niż siedzieć w kuchni. Ogólnie wszystkie domowe czynności to zjadacze czasu…Trzeba to umieć jakoś organizować.

    Reply
  10. Komputer warto wyłączać gdy z niego nie korzystamy. 🙂 Na początku może nam się wydawać, że każdorazowe jego włączanie jest stratą czasu. W rzeczywistości dzięki takiemu podejściu czas zyskujemy – redukując ilość bezmyślnie przeglądanych stron i filmików.
    Dawid ostatnio opublikował…Jak radzić sobie z brakiem weny? #1My Profile

    Reply
  11. Zawsze się zastanawiam kto ogląda seriale? Jeśli chodzi o internet to wypisuje sobie na kartce listę rzeczy, które w danym dniu muszę wykonać na komputerze. Po realizacji wykreślam kolejno punkty. Dzięki temu nie marnuję czasu na czytanie czy bezsensowne przeglądanie stron.

    Reply
  12. Jak ja Cię rozumiem!! 🙂 U mnie 1 i 2 to nierozerwalne elementy zjadaczy czasu. Choć bardziej 1 niż 2, bo planować zaplanuję, ale jak coś mnie zniechęci albo odłożę na później, to już mam z głowy cały dzień… 😉 Obyśmy sobie potrafiły z tym poradzić 🙂 Uściski!
    http://olamabloga24.blogspot.com/ Aleksandra Kasprzyk ostatnio opublikował…Zaświeć się na niebiesko… Dzień Świadomości AutyzmuMy Profile

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge