MODA I URODA

W ŚWIECIE PROWANSJI – RECENZJA KOSMETYKÓW LE PETIT MARSEILLAIS

LPM recenzja

Jak już wiecie z poprzedniego wpisu, zostałam ambasadorką Le Petit Marseillais i nie jest to wcale pierwszy raz kiedy mam okazję wypróbować kosmetyki tej marki. Poznałam ją jakieś półtora roku temu, kiedy to siostra dała mi w prezencie nawilżające mleczko do suchej skóry, które okazało się strzałem w dziesiątkę. Produkt na tyle zachęcił mnie do używania kosmetyków tej marki, że co jakiś czas kupowałam żele i balsamy do ciała i zgłosiłam się do akcji ambasadorskiej. Dzisiaj opiszę Wam moje wrażenia co do produktów z paczki.

Na pierwszy ogień  poszedł Kremowy żel pod prysznic  Malina i Piwonia, 250ml

Piękne różowe, opakowanie i urzekający zapach, przywołujący smak ulubionych przeze mnie malin. Prostokątny kształt buteleczki podoba mi się najbardziej z wszystkich opakowań kosmetyków LPM, jest bardzo poręczny i przypomina mi puzderko na drobiazgi. Grafiki malin i piwonii dodają mu tylko uroku, a pudrowy róż przypomina smak najsłodszych lodów. Jeśli chodzi o sam produkt to jego aksamitna konsystencja bardzo przyjemnie rozprowadza się po ciele pozostawiając smugę aromatycznej piany. Żel jest w kolorze białym a  jego konsystencja średnio gęsta i kremowa. Aromat bardzo przyjemny i dosyć intensywny. Po umyciu utrzymuje się przez jakiś czas na skórze o ile nie używamy balsamów po kąpieli o innym zapachu. Moja skóra pozostaje po nim odpowiednio nawilżona i odświeżona. Żel z pewnością spełnia moje oczekiwania.

Ambasadorka LPM 1

Drugim kosmetykiem, który wypróbowałam jest Pielęgnujący żel do mycia, intensywne nawilżanie, Masło Shea i Akacja, 250 ml

Krem ten podobnie jak żel opisany powyżej ma białą, kremową i średnio gęstą konsystencję, lecz zapach ma jakby mniej intensywny. Jest słodkawy, przypomina kwiatową wersję masła shea. Produkt intensywnie nawilża, więc jak najbardziej przyda się podczas jesieni i zimy, kiedy moja skóra jest zwykle sucha. Będzie dodatkiem do nawilżającego mleczka do ciała. Opakowanie, jak dla mnie, jest trochę mniej atrakcyjne od tego z żelem, ale nie ujmuje to wcale samemu kosmetykowi. Spełnia swoją rolę, czyli oczyszcza i nawilża. Używam go zarówno do kąpieli jak i pod prysznic. Zapach utrzymuje się na skórze dość długo a ona sama jest miękka i delikatna w dotyku.

Ostatnim kosmetykiem jest Pielęgnujący balsam do mycia, intensywne odżywianie, Masło Arganowe, Wosk Pszczeli, Olejek Różany 250 ml

Pod względem zapachu jest dla mnie na drugim miejscu wśród opisanych tu produktów, a jest to mieszanka masła arganowego, wosku pszczelego i olejku różanego. Najbardziej daje się tu wyczuć zapach róży. Opakowanie przypomina to z poprzednim kosmetykiem, ma różowawy kolor. Kolor produktu jest biały, a konsystencja bardziej gęsta od konsystencji żelu, nie bez powodu jest to balsam. Produkt pielęgnuje, oczyszcza, odżywia i nawilża skórę pozostawiając na niej przyjemny zapach. Ładnie się pieni i dobrze rozprowadza na skórze.

Podsumowując, kosmetyki pielęgnacyjne pod prysznic i do kąpieli są warte uwagi. Estetyka opakowań, zapachy i wrażenie jakie pozostawiają na skórze to uczta dla moich zmysłów. Odpoczywając w wannie w moim pokoju kąpielowym mogę się napawać aromatyczną wonią i nawilżającymi właściwościami tych produktów. Swoją drogą, kolorystycznie pasują do jego wystroju ;).Choć te  kosmetyki nie należą do najtańszych, warto polować na promocje i zafundować sobie odprężający relaks pod prysznicem czy w wannie. Sprawdźcie trwające promocje na stronie Le Petit Marseillais.

39 Comments

  1. Pierwszy raz użyłam żelu pod prysznic z malinami po zobaczeniu go u Ciebie. Faktycznie jest świetny😊 Zaraz kupuje drugie opakowanie. Ładnie pachnie, ładnie wyglada, super konsystencja

    Reply
  2. Nie mam pojęcia jak to możliwe, ale nie próbowałam jeszcze ani jednego z kosmetyków tej marki. Zawsze szybciej mi wpadnie jakiś inny żel pod prysznic czy balsam w łapki…

    Reply
  3. Ada

    Uwielbiam kosmetyki LPM! Akurat Maliny i Piwonii nie znam, ale pozostałe dwa żele są świetne. I te zapachy! <3
    Pozdrawiam serdecznie

    Reply
  4. Właśnie wykańczam moje drugie opakowanie żelu o zapachu piwonii i niestety raczej nie wrócę. Zapach jest średniej mocy, wcześniej o wiele dłużej utrzymywał się na skórze. No konsystencja dość rzadko, przez co jest średnio wydajny. Kuszą mnie ich balsamy, podobny bardzo dobrze nawilżają))
    Stazyjka ostatnio opublikował…Marka pod lupą: L’Oreal.My Profile

    Reply
  5. Nie wiem dlatego, ale kosmetyki tej marki cały czas kojarzą mi się z „wyższą półką”. Cały czas wydają się produktami luksusowymi, tylko dla wybrańców. Bo zachwycają wszystkich: wyglądem, zapachem i przede wszystkim działaniem:)

    Reply
  6. Dora

    Uwielbiam Le Petit Marseillais, żel malinowy kusi swoim zapachem i mam ochotę stale go używać. Jestem bardzo zadowolona z produktu. Miałam też balsam z tej serii w fioletowej buteleczce i to był szał dla zmysłów!!!!

    Reply
  7. Hmmm, fajnie wyglądający zestaw. Używałam, żeli z tej firmy, ale dla mnie żel może być obojętnie z jakiej firmy, byle ładnie pachniał. Balsam spróbuje. Zobaczymy jak sprawdzi się na mojej suchej skórze. Pozdrawiam

    Reply
  8. Jaką, ja mam słabość do miłych dla nosa balsamów itp. Widziałam produkty tej firmy sklepie, ale jeszcze okazji skorzystać nie miałam, chyba przy okazji zakupów sprawdzę osobiście ich produkt. 🙂
    Kasia ostatnio opublikował…BANGKOK W BLASKU ZŁOTAMy Profile

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge