LIFESTYLE

„NIEPOKONANI” KRZYSZTOF ZIEMIEC – recenzja

dobra książka

Będąc ostatnio z Mariką  w bibliotece sięgnęłam po książkę znanego dziennikarza Krzysztofa Ziemca „Niepokonani” nie dlatego, że koniecznie chciałam ją przeczytać, lecz znalazłam ją na półce z polecanymi przez panie bibliotekarki pozycjami. Lubię czytać życiorysy, biografie i wspomnienia a ta lektura jest zbiorem tragicznych historii znanych chociażby z telewizji osób. Jest to kompilacja poruszających doświadczeń 12 osób wśród których można wymienić Kubę Błaszczykowskiego (był świadkiem zamordowania matki przez ojca),  Ewę Błaszczyk (jej córka pozostaje w śpiączce), Eleni (straciła córkę w wyniku morderstwa), Monikę Kuszyńską (była wokalistkę Varius Manx), Jerzego Stuhra (wygrał z chorobą nowotworową) i wielu innych.

Autor książki, który sam był bohaterem dramatycznych wydarzeń w swoim życiu stworzył najpierw autorski program „Niepokonani”, który emitowany był w TVP1 oraz „Prawdę mówiąc” z TVP INFO. Rozmowy ze swoimi gośćmi przytoczył później w swojej książce. Sama nigdy nie oglądałam tych programów i czytane wywiady były dla mnie czymś świeżym. Każdy z bohaterów książki opowiada o tym jak tragiczna sytuacja zmieniła ich życie. Ból, cierpienie i przerażenie zostały przekute w dobro, sens życia i namacalne działanie, które miało pomagać innym w przezwyciężeniu trudnych momentów w życiu, których może doświadczyć każdy z nas. Ziemiec niezwykle taktownie zadaje pytania, wzbudza zaufanie wśród swoich rozmówców, którzy mówią o swoich bolesnych doświadczeniach niezwykle otwarcie i szczerze.

Jest jednak coś co przeszkadzało mi w tej książce, a mianowicie komentarze autora, zdania podsumowujące wypowiedź bohatera, które zajęły zbyt dużo miejsca. Uważam, że inteligentny czytelnik potrafi sam wyciągnąć wnioski i odnaleźć sens wypowiedzi. Przeszkadzało mi to tym bardziej, że często opisywał swoich rozmówców tak jakby byli superbohaterami, którzy dzięki swojemu cierpieniu odkryli co to jest człowieczeństwo, miłość, wybaczenie i pokora, jakby wcześniej było im to obce. Nie zgadzam się z tym, że cierpienie uszlachetnia. Cierpienie nie jest też czymś co nas pcha do przodu, czasami jest zupełnie odwrotnie. Myślę, że osoby dotknięte wielką tragedią muszą wykrzesać w sobie niezwykle wielką siłę aby dalej w miarę szczęśliwie żyć i wcale nie jest to proste i nie przychodzi od razu. Szukają sensu życia, bo inaczej po co budzić się rano. Autor mówi, że „trzeba tylko chcieć”, a ja myślę, że trzeba czegoś więcej, wsparcia innych, woli życia i silnego charakteru, a nie każdy to ma. Dużo też tu odwołań do religii, Boga, co może trochę przytłoczyć. Nie mniej książkę czyta się bardzo szybko, napisana przystępnym językiem ze zrozumiałym przekazem autora. Myślę, że warto ją przeczytać aby uświadomić sobie, że nieszczęścia i tragedie mogą przydarzyć się każdemu bez względu na to jaki zawód wykonujemy. Wszyscy przeżywamy je podobnie ale tylko nielicznym udaje się z nich wyjść w jakiś sposób zwycięsko.

49 Comments

  1. M.

    Pamiętam, że ta książka – a właściwie historie bohaterów – zrobiła na mnie duże wrażenie. Zatrzymuje w biegu, przypomina co jest najważniejsze.

    Reply
  2. Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę zanim nastąpiła „dobra zmiana” w TVP i Ziemiec stał się jej twarzą. Pewnie teraz odebrałabym ją inaczej, przez pryzmat tego, na co sobie jako dziennikarz pozwala, a nie powinien. 😉 Pozdrawiam, Kasia.

    Reply
  3. Bardzo lubię sięgać po lektury polecane w bibliotece. W mojej rejonowej Pani Bibliotekarka zna już mój gust i często sama mi coś poleca do czytania 😉 Bardzo nie lubie gdy autor ksiazki wcina swoje komenatrze, którymi narzuca czytelnikowi opinie. Tak jak piszesz każdy ma prawo do swoich przemyśleń i wniosków.

    Reply
  4. Przyznam, że chętnie przeczytałabym te rozmowy. Natomiast mnie też pewnie przeszkadzałyby mi zbędne i oczywiste komentarze, czy próby gloryfikowania ludzi. Zgadzam się, że nieszczęście nie uszlachetnia. To ciężar, który trzeba nieść. I ludzie radzą sobie z nimi, jak umieją – jedni tak, inni inaczej.

    Reply
  5. Dobrze napisana szczera recenzja! Bardzo mi się podoba, że oprócz zalet, piszesz także o wadach tej książki, niezwykle cenne masz obserwację. Uważam podobnie, że trzeba doceniać inteligencję czytelnika i pozwolić mu na własne przemyślenia podczas lektury. Nie znam tej książki, ale czytać jej raczej też nie będę chciała.
    dopieszczamy.pl ostatnio opublikował…Daj gryza…My Profile

    Reply
  6. Z jednej strony szacunek dla Ziemca, z drugiej zaś pogarda za to, że godzi się na robienie z siebie głupka w TVPiS (choć zaczynam dostrzegać, że jest mu w tych butach coraz niewygodniej). Niestety, ale nie sięgnąłbym po tę książkę, nawet gdybym miał dostać ją za darmo.

    Reply
  7. Szczerze mówiąc trochę mnie zniechęciłaś do przeczytania tej książki. Choć lubię Pana Krzysztofa, to Twoje argumenty na „nie” są dla mnie bardzo mocne. Również nie lubię tego wszystkiego o czym sama wspominasz.

    Reply
  8. Hmm…nie slyszalam wczesniej o historii Kuby Blaszczykowskiego, o pozostalych tak…i tak sobie mysle, z jednej strony fajnie ze pokazal ze takie gwiazdy tez nie zawsze maja proste zycie i cierpia, ale z drugiej tak jak napisalas wcale nie czyni ich to superbohaterami. Mysle, ze wiele osob, ktore przezyly takie tragedie, niekoniecznie chce sie tym dzielic na forum gazety czy w telewizji, ale sa tacy ktorzy swoim zyciem inspiruja otoczenie i daja innym naokolo niesamowita sile i wcale nie obnosza sie z tym co przeszli pomimo, ze nacierpieli sie sporo. I ja chyba bardziej doceniam takich „szaraczkow” choc byc moze przyklady pokazane w tej ksiazce takze kogos zmotywuja do docenienia zycia. Tak jak Ty rowniez uwazam ze cierpienie nie zawsze uszlachetnia a czasem wrecz moze z czlowieka wywlec najgorsze cechy charakteru i o tym sie juz tak nie pisze.

    Reply
  9. Jakoś mnie nie zaskakuje, że pan autor zdecydował się na wtrącanie swoich trzech groszy w cudze wypowiedzi. Szkoda, bo zapowiadała się z tego ciekawa książka – naprawdę lubię prawdziwe, życiowe historie, nawet jeśli są bolesne i niewygodne. No, ale akurat po tego pana publikacje nie miałabym ochoty sięgać.

    Reply
  10. W sumie to nie czytam biografii czy życiorysów – choć mam na półce kilka takich pozycji, zazwyczaj je omijam, obawiam się, że padnę po kilku stronach 😉 Zazwyczaj sięgam po kryminały albo powieści…
    O wszystkich tych osobach, raczej oglądałam reportaże, czy wywiady… więc niekoniecznie mnie ciągnie 🙂 Aczkolwiek muszę Ci powiedzieć, że recenzja Ci wyszła, jak najbardziej 🙂
    Arleta ostatnio opublikował…Czapka dwustronna – tutorial.My Profile

    Reply
    1. magda Author

      No widzisz każdy ma swoje ulubione książki. Mnie na przykład nudzą powieści, w ogóle wyimaginowany świat. Kryminały to w ogóle nie dla mnie. Cieszę się, że podoba Ci się recenzja.

      Reply
  11. Ewa

    Nie kojarzę tego autora, książka zapowiada się ciekawie, tylko w tej chwili nie mam siły i ochoty czytać o cierpieniu. Kiedyś chętnie do niej zajrzę 🙂

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

CommentLuv badge